Jak zacząłem nowe życie od … wizyty w saunie

Co daje sauna?

Zawsze byłem bardzo zapracowany. Nie miałem czasu na relaks, wizyty u rodziny czy spotkania z przyjaciółmi. Była tylko praca, praca i jeszcze raz praca. Nie odczuwałem z tego powodu jakiegoś dyskomfortu, po prostu myślałem, że tak trzeba. Jednak gdy wracałem do domu, niestety pustego domu coraz bardziej zmęczony, to zacząłem się zastanawiać nad sensem moje życia. Haruje jak osioł i mam z tego troszkę lepszą pensję, ale w moim życiu nie ma chwili na jakieś przyjemności.

To właśnie sauna

Postanowiłem coś zmienić. Zacząłem od wizyt w klubach, gdzie razem z przyjaciółmi starałem się wtopić w tłum. Jednak nie odpowiadało mi to. Chciałem zacząć uprawiać jakiś sport, ale nic z tego-kondycja już nie ta. Więc wpadłem na pomysł, że pójdę do gabinetu odnowy biologicznej. I wybór padł na saunę. Sauna, do której poszedłem od początku mi się spodobała. Była wspaniała, zachęcała wręcz do odwiedzin. Wyposażona w duży piec do sauny, który regulował temperaturę. Naprawdę od pierwszych odwiedzin, poczułem się w saunie jak w domu.

Sauna – to jest to!

Sporo przeczytałem na temat właściwości sauny. Dowiedziałem się jak dobroczynny ma wpływ na zdrowie i jak mogę w niej całkowicie się odprężyć. I tak zaczęło się moje nowe życia. Zmieniłem styl życia na lepszy i na pewno zdrowszy. Oprócz wizyt w saunie, złapałem się na tym, ż mam ochotę uprawiać jakiś sport. Wybrałem tenisa ziemnego. Dodatkowo oprócz sauny zaglądam też na basen i czasem do jacuzzi. Pozwala mi ono odpocząć po ciężkim dniu w pracy oraz rozluźnić zmęczone mięśnie.

I tak to się dalej toczy. Nawet nauczyłem się zdrowiej odżywiać, choć nadal mam słabość do frytek i słodyczy, ale sauna pozwala mi utrzymać dobrą formę. Teraz gdy przychodzę do domu, niestety nadal zamieszkałego jedynie przeze mnie nie jestem z tego powodu smutny. Mam kolejne nowe pomysły na przyszłość i część z nich jest związana z sauną. Moje życie zmieniło się lepsze. Stare przyzwyczajenia poszły w niepamięć, a ja chodząc do sauny wreszcie robię coś dla siebie.

Comments are closed.